Dobry projektant to skarb!

Blog

 

O zarządzaniu i nie tylko...

Wtorek, Grudzień 29, 2020, 22:17
Dzisiaj pochylę się nad tematem planowania prac. Skłoniły mnie do tego inwestycje jakie miałem okazję ostatnio obserwować.
Inwestycja 1. Wymiana starego oświetlenia ulicznego na nowe. Fajna sprawa, sam polecam ze względu na duże oszczędności nowoczesnych opraw oświetleniowych (led), ale uczulam na kilka spraw, które są lekceważone i narażają inwestora na zbędne koszty. W ostatnich trzech miesiącach obserwowałem taką wymianę z uwagi na fakt, że codziennie przejeżdzałem w pobliżu inwestycji kilkukrotnie. Po postawieniu kilku nowych lamp (latarni) zaciekawiło mnie ich duże zagęszczenie. Sprawa wydała się mi na tyle ciekawa, że pewnego dnia poświęciłem chwilę i zatrzymałem się by porozmawiać z ekipą która kładła nowe kable i montowała nowe lampy. Okazało się, że "majstrem" całej ekipy był facet, z którym kilka lat temu robiliśmy wspólnie jeden duży projekt, więc miałem okazję by porozmawiać o prowadzonej przez nich inwestycji, a nawet dostałem skan projektu do wglądu, za co jeszcze raz dziękuję ;). Wieczorem usiadłem przy kompie i odpaliłem program do doboru oświetlenia. Miałem wszelkie dane opraw, więc w dwie godzinki udało mi się dobrać ilość i rozmieszczenie poszczególnych latarni. I co się okazało? Otóż z moich wyliczeń (a właściwie z wyliczeń odpowiedniego programu) wynikało, że lamp montowanych jest o około 20% za dużo. Czy to źle? Czy tak nie może być? Nie - to nie jest błąd, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę koszt każdej latarni, to inwestor tylko na nich mógł zaoszczędzić około 50 000zł. Dlaczego zatem projektant przewidział te 20% opraw więcej? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale mogę Wam powiedzieć jak bardzo często wygląda proces projektowania w tym przypadku oświetlenia ulicznego:
- projektant otrzymuje zlecenie od inwestora, jeżeli inwestor jest publiczny to najczęściej w tym celu organizuje się przetarg,
- po otrzymaniu zlecenia projektant zgłasza się z wytycznymi i planami do konktretnego producenta oświetlenia,
- producent najczęściej ma swoich projektantów i swoje programy do doboru opraw/źródeł oświetlenia i ich ilości, więc to projektanci producenta dokonują wszelkich obliczeń i dobierają konkretne rozwiązania,
- projektant który otrzymał zlecenie od inwestora nie musi nic liczyć sam, otrzymuje od producenta gotowy projekt który wystarczy tylko podpisać i przekazać inwestorowi,
- projektant nie dość że nic nie płaci za takie "wsparcie" producenta,
- co więcej - w przypadku kiedy konkretne lampy zostaną zakupione na daną inwestycję projektant otrzymuje od producenta umówioną wcześniej prowizję (średnio od kilku do kilkunastu procent wartości sprzedaży)
Tak to wygląda w skrócie. Teraz wiecie dlaczego ani projektantowi ani producentowi nie zależy na prawidłowym i rzetelnym doborze opraw czy latarni. Im więcej się ich sprzeda, tym więcej pieniędzy zarówno w kieszeni projektanta jak i producenta. 
Opisałem tutaj proces projektowania oświetlenia, ale w innych branżach i dziedzinach panują podobne "zwyczaje". W dawnych czasach kiedy zajmowałem się projektami elektrycznymi i uczestniczyłem jako wystawca w targach branżowych miałem okazję poznać cały ten mechanizm. 
CDN

Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe

...

Strona zbudowana z Kopage
← Zbuduj swoją teraz
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem
Powered by Kopage